sobota, 17 października 2015

Złamana szminka- jak uratować?

Follow my blog with Bloglovin






Jedną z tragedii każdej kobiety jest moment, w którym odkrywa że ulubiona szminka się złamała. Często wydaje się, że jest to bez ratunku i pozostaje kupić nową, a z tą trzeba się pożegnać. Nic bardziej mylnego. Taką szminkę da się uratować, może nie będzie tak stabilna jak przed złamaniem ale nadal będzie się dobrze trzymać i malować.





To czego będziemy potrzebować to:

- patyczki higieniczne
- waciki
- chusteczka (do oczyszczenia i żeby nie pobrudzić wszystkiego dookoła)
- zapalniczka lub paląca się świeca
- szpatułka lub metalowy pilniczek




Po pierwsze, należy oczyścić zakrętkę, oraz całe opakowanie które jest ociapane szminką. Robię to chusteczką i patyczkiem higienicznym. Przecieram również delikatnie odłamaną część szminki, jednak na jej wyrównanie przyjdzie czas. Gdy wszystko jest oczyszczone, delikatnie ogrzewamy nad płomieniem zapalniczki lub świecy złamaną część, jak i tę część do której będziemy przytwierdzać szminkę. Trzeba uważać żeby za szybko się nie topiła ponieważ szybko kapie i brudzi. Ogrzewanie powinno zając jakieś 3-7 sekund. Po tym czasie szybko, mocno i zdecydowanie dociskamy do siebie oba elementy.













Przyszedł czas na wyrównanie. Jak widać szminka jest nieco pogryziona, więc metalowym pilniczkiem wyrównuję ją, zbierając jednocześnie to co wypłynęło podczas dociskania,
Nie musi to być precyzyjne. Ważne żeby nadać odpowiedni kształt. Następnie wkładamy szminkę do zamrażalnika na ok, 30 minut. 
Po wyciągnięciu wygładzamy ją ostatecznie chusteczką. I gotowe! Szminka jest naprawiona i gotowa do użycia. 













Uratowałyście swoje szminki? A może macie inne sposoby na ratunek? Koniecznie napiszcie.



Karo

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka